Gryfiński Festiwal Miejsc i Podróży - Włóczykij

ProgramBiletyNoclegKontakt / OrganizacjaKino Gryf

Aleksander Doba

Kajakiem dookoła Bajkału

26.02.2010 godz. 18:00 - Gryfiński Dom Kultury

26 lutego 2010 roku gościem Włóczykija będzie wyjątkowy polski podróżnik, kajakarz Aleksander Doba

"Wiele pisano już o Jeziorze Bajkalskim. O tym, że jest ono zupełnie niezwykłe, niepowtarzalne, niemal fantastyczne, w całej pełni swych oryginalnych cech. Pisano o Bajkale wiersze i rozprawy naukowe. Powstały o nim legendy, nazywano go Morzem, i to Morzem Świętym. Zachwycano się jego majestatem, tajemniczością i lękano się ich równocześnie. Ale najciekawsze jest to, że wszystkie określenia są słuszne, bez względu na ładunek tkwiącego w nich często patosu, bez względu na to, że mogą się wydać przesadne. I nie może być inaczej..."
Ludwik Bazylow

Około 2000 kilometrów linii brzegowej, nieprzewidywalna i zmienna pogoda, dzikie niedźwiedzie, brak cywilizacji - to tylko niektóre z trudności z którymi musiał się zmierzyć Aleksander Doba. Kajakarz wyruszył jeszcze w czerwcu z Polic koło Szczecina, przez 2/3 Rosji, nad jezioro Bajkał - "Morze Syberii" - aby opłynąć je w składanym kajaku, w pojedynkę, bez żadnego wsparcia, bez żadnej łączności. 41 dób zajęło Olkowi opłynięcie tego bardzo trudnego akwenu, największego zbiornika słodkiej wody na świecie - dokonał tego jako pierwszy Polak w historii. Patronem wyprawy relacjonującym na bieżąco jej przebieg był Klub Podróżników Arsoba Travel.

Aleksander Dobra o swojej przygodzie z Bajkałem:

"Mój" Bajkał zaczął się dawno, dawno temu w czasie gdy Polski nie było na mapach a nasi przodkowie żyli pod zaborami. Mój dziadek - podpułkownik carskiej armii kilka lat mieszkał z rodziną w Irkucku. Tam sto lat temu w 1909 roku urodziła się moja mama. Dziadek wrócił z rodziną do Europy w 1916 roku. Mama zapamiętane zauroczenie Bajkałem przekazywała swoim dzieciom. 99 lat później - wiosną 2008 roku słuchałem i oglądałem wspaniałą relację z Azji nieznanego mi wcześniej Jerzego Arsoby. Na końcu pokazu prelegent zapowiedział letnią wyprawę w góry Ałtaju, aby obejrzeć pełne zaćmienie Słońca. Wyprawa miała kończyć się nad Bajkałem. Bajkał - uruchomiły mi się przekazywane przez mamę wspomnienia!

Panie Jurku, chętnie wezmę udział w tej wyprawie, ale chciałbym zabrać ze sobą kajak składany, pożegnać grupę nad Bajkałem i już samodzielnie opłynąć to jezioro. Chwila konsternacji; jestem zaskoczony i nie wiem czy to będzie możliwe, odpowiem za kilka dni. Nie mogłem się doczekać odpowiedzi. Po kilku dniach jest - spróbujemy.

No cóż, Jurek uruchomił różne swoje znajomości, wyrobił mi wizę trzymiesięczną i wyjechałem z grupą na wyprawę zaćmieniową. Podczas różnych przesiadek koledzy pomagali mi taszczyć trzy worki z bagażami. Ja targałem kajak złożony w dwóch workach. Z pełnej wrażeń wyprawy zaćmieniowej można obejrzeć zdjęcia i przeczytać relacje w miejscu jej poświęconej. Bajkał poznawaliśmy podczas trzydniowej pieszej wędrówki jego brzegami.

Zgodnie z planem pożegnałem odjeżdżającą grupę 8 sierpnia 2008 roku w Listwiance. Po zmontowaniu kajaka wypłynąłem z Listwianki 9 sierpnia 2008 roku kierując się na południe: Port Bajkał, Sludianka, Bajkalsk, delta Selengi, Grimiaczinsk. W Grimiaczinsku poznany tam znawca Bajkału Wołodia Biełozercew powiedział mi tak: "Nu Aleksander, jak chcesz bystro zginąć to płyń teraz jesienią na północ Bajkału. Jak chcesz żyć - zostaw kajak u mnie w Ułan-Ude i przyjedź na przyszły rok". Było to 19 sierpnia, opłynąłem już 25% Bajkału w ciągu 11 dni; tylko takich silnych, specyficznych dla Bajkału wiatrów nie przewidziałem. Zabrał mnie Wołodia na tygodniową wycieczkę motorówką ze swoimi znajomymi na Cziwerkulski Zalew - jedną z atrakcji Bajkału. Potem przez dwa tygodnie pracowałem jako wolontariusz w górach Barguzińskiego Grzbietu w Barguzińskim Zapowiedniku, wyrąbując w tajdze ścieżkę turystyczną w ramach programu "Bolszaja Bajkalskaja Tropa".

W tym - 2009 roku wybierałem się oczywiście nad Bajkał. Czekałem z niecierpliwością na zaproszenie od Wołodii. W kontaktach telefonicznych Wołodia narzekał: "bolszaja biurokracja, mnogo wremieni nużno". Otrzymałem wreszcie zaproszenie na trzy miesiące do Rosji. Załatwiać wizy, rosyjską i białoruską tranzytową, pomagał mi Jurek Arsoba. Zamieszanie z moim wyjazdem było duże. Ostatecznie pojechałem 22 czerwca 2009 pociągiem do Warszawy. Z Warszawy do stolicy Buriacji Ułan-Ude różnymi pojazdami samochodowymi: Warszawa - Wilno kursowym autobusem, Wilno - Irkutsk 11 dniowy przejazd jednym z trzech terenowych pojazdów ekspedycji "Mongolia Travel" - "Zittau - Gdańsk - Wilno - Moskwa - Nowosybirsk - Irkuck - Mongolia". Komandorem tej wyprawy był polski ekspert od syberyjskich ekspedycji Romuald Koperski. Poznałem kawał nieznanej mi Rosji. Romku, serdeczne podziękowania. Z Irkucka do Ułan-Ude dojechałem marszrutką - kilkunastoosobową taksówką. Ekspresowe załatwienie rejestracji, naprawa kajaka i po tylko jednej dobie w stolicy republiki Buriacji wracam pociągiem do Irkucka. Autem dojeżdżam do Listwianki.

5 lipca 2009 roku z tego samego miejsca co rok wcześniej wypływam na Bajkał, lecz w drugą stronę - na północ. Po 41 dobach dopływam do miejsca startu w Listwiance, po przepłynięciu 1954 km dookoła "Magicznego Morza Syberii - Bajkału". Potem jeszcze spływam 70 km Angarą do Irkucka. Sześć dób zajmuje mi powrót pociągami do Szczecina. Zrealizowałem moje zamierzenie: opłynąć dookoła Bajkał i zdążyć na ślub syna. Przyjechałem do domu na pięć dni przed terminem ślubu! Cały czas byłem pod presją braku czasu. Spieszyłem się bardzo. Nie zawsze czekałem na uspokojenie się wiatrów i bywało tak ciężko, że czasem tylko dzięki wielkiemu doświadczeniu dopływałem szczęśliwie do brzegu. W końcówce na znanej mi już trasie kilka razy kończyłem pływanie nocą wykorzystując spokojniejsze godziny ze słabszymi wiatrami niż za dnia.

Teraz trochę danych o Bajkale:
Najstarsze jezioro świata - około 28 milionów lat.
Najgłębsze jezioro świata - 1715 m.
Największa zawartość wody w jeziorach świata - 23 tysiące km3 - tyle co w Morzu Bałtyckim; więcej niż w Wielkich Jeziorach Amerykańskich razem wziętych. Zawiera 20% zasobów słodkiej wody świata zgromadzonej w jeziorach.
Długość - 636 km.
Największa szerokość - 79,5 km.
Powierzchnia - 31,5 tysięcy km2 - 8 miejsce na świecie
Potrzeba 400 lat aby wszystkie 336 rzek i strumieni wpływających do Bajkału wypełniły jego misę. Wypływa z niego tylko jedna rzeka - potężna Angara. Połowę wody wpływającej do Bajkału dostarcza wielka rzeka Selenga.
Przezroczystość wód dochodzi do 40 m. Zaobserwowano tu 1085 gatunków roślin oraz 1550 gatunków zwierząt - 80% z nich to endemity: nie występują w żadnym innym miejscu na świecie. Najbardziej znane to jedyne w świecie słodkowodne foki - nerpy; ryby omule i hariusy. Bajkał to najbardziej zróżnicowane pod względem różnorodności biologicznej jezioro na ziemi.
Bajkał otoczony jest górami przewyższającymi 2600 m. Część z nich jest pokryta wiecznym śniegiem.
Jest to rejon sejsmiczny - kilkaset wstrząsów rocznie. Występuje tu wiele ciepłych źródeł.
Wiatry bajkalskie charakteryzują się wielką zmiennością prędkości i kierunku. Potrafią zaskakiwać nawet doświadczonych rybaków. Największa tragedia na Bajkale: nocą z 14 na 15 października 1901 roku statek "Potapow" w silnej burzy rozbił się o skały. Zginęło 176 ludzi. Trupy przymarzły do skał na wysokości kilku metrów.

Aleksander Doba

» powrót «

na Wóczykiju 2010

Wyszukiwarka WŁÓCZYKIJA

WYSZUKAJ WEDŁUG FRAZY LUB DATY

wybierz datę:

podaj rodzaj sortowania:

z tekstem w nazwie lub autorze:

WYSZUKAJ WEDłUG KATEGORII

wybierz kategorię:

wybierz numer festiwalu lub zaznacz inne pokazy:

podaj rodzaj sortowania:

WYSZUKAJ VIDEO

wybierz numer festiwalu lub zaznacz inne pokazy:

podaj rodzaj sortowania:

POLECAMY