Prezentacje

Andrzej Kraśnicki jr, Arek Kozaczuk - Międzyodrze. Kajakiem po pływających ogrodach

niedziela 27.02.2011 godz. 18:00 - Gryfiński Dom Kultury

Wrzucam na dach samochodu kajak, ruszam i po 20 min jestem nad Odrą. Po kolejnych dziesięciu jestem już na wodzie i wiosłuję na południe. Jeszcze przez kilka minut, od strony Szczecina, dobiega do mnie miejski zgiełk. Po kwadransie więcej hałasu robią już ptaki. Na lewym brzegu rzeki betonowa konstrukcja starej śluzy wygląda jak brama. Wpływam i cicho zatrzymuję się przy trzcinach. Na pobliskim drzewie, 10 metrów ode mnie, w pień zawzięcie stuka dzięcioł. Nieostrożny ruch wiosłem, chlupot wody, dzięcioł chwilę zerka w moją stronę i ucieka. Ruszam w głąb sieci kanałów rozciągających się między Odrą a Regalicą.

Czym zachwyca i przyciąga Międzyodrze? Przede wszystkim ciszą, spokojem i niesamowitą przyrodą. Jeśli nie narobimy hałasu, w pobliżu jednego z licznych żeremi zobaczymy bobra. Spod niezwykle czystej i przejrzystej wody wyskakuje i wzbija się w powietrze z rybą w dziobie kormoran, co chwilę nad głowami przelatuje czapla, można wypatrzyć zimorodka, stukającego w pień dzięcioła, nad głowami krąży potężny, drapieżny błotniak. Lilia wodna, której w kanałach pełno, sprawia, że można poczuć się tu jak wśród pływających ogrodów.

Czasem ciągnie mnie bardziej na północ. Stuletnie, dawne fabryki stoją nad samą Odrą jak domy w Wenecji. Płynę koło potężnej, wymarłej Stoczni Szczecińskiej, zapomnianych przez wszystkich północnych dzielnic Szczecina. Wieczorem rozbijam biwak koło niesamowitego statku z betonu.

» powrót «

Prezentacje na Włóczykiju 2011